gik|iewicz

e-mail Facebook szukaj

Pierwsze wrażenia z prenumeraty Wielkiej Kolekcji Komiksów DC COMICS

Tydzień temu otrzymałem swoje pierwsze 3 tomy z WKKDC. Jest dobrze, ale niestety nie idealnie. Albumy Batmana i Arrowa bronią się dobrą historią. Tylko czy odpowiedni dobór komiksów wystarczy do sukcesu całej kolekcji?


Dla niewtajemniczonych – czym jest WKKDC?

Najlepiej będzie zacytować wydawcę:

Każdy tom zawiera jedną z najważniejszych superbohaterskich opowieści ostatnich lat. W kolekcji pojawią się wszyscy najsłynniejsi bohaterowie DC Comics, w tym Superman, Batman czy Wonder Woman. Większość albumów zawiera jedną zamkniętą opowieść, choć dłuższe historie, takie jak Batman: Hush, podzielone są na dwa tomy.

W naszej kolekcji można podziwiać rysunki najlepszych artystów, które powstały do opowieści najpopularniejszych scenarzystów.  Każda historia opatrzona jest wstępem, który umieszcza ją w odpowiednim kontekście, prezentuje jej postaci, sylwetki twórców oraz wyjątkowe cechy. Na końcu każdego tomu zamieszczamy przedruki klasycznych komiksów z tak zwanej Złotej i Srebrnej Ery komiksu, w tym debiuty Batmana i Supermana, historie o początkach słynnych herosów i złoczyńców, ich pierwsze spotkania oraz przypomnienie najważniejszych chwil z przeszłości.

Eaglemoss kolekcja

Więcej informacji na stronie wydawnictwa

Prezent za preorder

Jeszcze przed otrzymaniem komiksów z pierwszej przesyłki w ramach prenumeraty, Eaglemoss (wydawca) przesłało kolekcjonerską figurkę dla wszystkich zamawiających. Miły gest, doceniam taką formę niezapowiedzianego podziękowania za złożenie preordera. Jednak w związku z tym, że nie zbieram tego typu „gadżetów” z pewnością oddam ją komuś dużo młodszemu, który doceni ją bardziej niż ja. Mimo wszystko, warto pochwalić wydawnictwo za taki prezent.

figurka WKKDC

Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics – coś mi tu śmierdzi

Wracając jednak do samych komiksów. Po odpakowaniu paczki i przejrzeniu trzech pierwszych tomów z kolekcji, pierwsze co zauważyłem (a w zasadzie wywąchałem), był bardzo, ale to bardzo nieprzyjemny zapach, prawdopodobnie kleju użytego do składu albumów. Dlaczego zwróciłem na to uwagę? Ponieważ uwielbiam zapach świeżej farby drukarskiej. We wszystkich nowych komiksach, które do tej pory kupowałem, ta przyjemna woń zawsze cieszyła moje nozdrza i była jedną z istotnych składowych, kojarzących się właśnie z nowo zakupionymi, papierowymi wydaniami. Teraz zostało mi to brutalnie odebrane i zastąpione – smrodem. Mam ogromną nadzieję że wydawca również zauważy ten problem i w przyszłych wydaniach go uniknie.

Zawartość pierwszej przesyłki

Pierwsze wydane trzy tomy z kolekcji to: Batman: Hush część 1 i 2 oraz Green Arrow: Kołczan część 1. Czy są do dobre historie? Tak, czyta się je przyjemnie, nie odstraszają archaizmami i nie trzeba operować ogromną wiedzą o świecie DC, gdyż już w przedmowach ogólny bieg wydarzeń jest zawsze nakreślony. Od końca lat 90 nie czytałem wielu historii z bohaterami z DC Comics, więc dla osób takich jak, WKKDC wydaje się dobrym rozwiązaniem, aby poznać bliżej to uniwersum.

Wielka Kolekcja Komiksów DC COMICS

 

Wraz z pierwszą przesyłką otrzymałem również prezent przysługujący wszystkim prenumeratorom: Przedruk zeszytu Action Comics #1 z 1938r. Okazał się on być zaskakująco przyjemnym dodatkiem, nawet ciekawostki i konkursy zostały wiernie przedrukowane. Dzięki niemu można wyrobić sobie ogólny ogląd tego, jak w latach trzydziestych dwudziestego wieku wyglądały komiksy. Zabawnie jest zobaczyć, jak w mocno dla nas archaiczny sposób przedstawiono wtedy Supermana.

superman 1938

Opłacalność prenumeraty w stosunku do konkurencji

Najłatwiej mi przyrównać WKKDC do podobnej kolekcji Marvela wydawnictwa Hachette. Niestety, mam wrażenie, że pierwsze historie zawarte w kolekcji DC są niepotrzebnie rozbite na 2 tomy. Objętościowo np. Batman: Hush, mógłby się zmieścić w jednym, nieco większym tomie – wielka szkoda że tak się nie stało, jednak rozumiem takie podejście. Jak wspomina wydawca, WKKDC posiada cieńsze (też twarde) okładki i cieńszy (również gładki), kredowy papier. Poszczególne tomy wydają się więc być mniejsze objętościowo od WKKM, chociaż w rzeczywistości, biorąc pod uwagę liczbę stron, tak nie jest. Warto mieć tego świadomość. Zresztą, zobaczcie sami porównanie pierwszych trzech tomów kolekcji DC do kolekcji Marvela. Wbrew pozorom, obie kolekcje mają dosyć podobną ilość stron.

wkkdc objętość

Wielka Kolekcja Komiksów DC Comics to dobry i łatwy wstęp do świata DC

Jeżeli tak jak ja do tej pory nie śledziłeś na bieżąco superbohaterskich nowości wydawniczych,  chcesz łatwo poznać najlepsze historie z uniwersum DC, podobała Ci się kolekcja Marvela – to warto zainwestować w prenumeratę i zdać się na wybór wydawcy. Ja z pewnością utrzymam swoją prenumeratę i zobaczę, jak rozwinie się sytuacja. Początek nie był idealny, ale liczę na to że w przyszłości będzie już tylko lepiej.


Przeczytaj podobne wpisy
Podsumowanie mojej prenumeraty Wielkiej Kolekcji Komiksów DC Comics po 17 numerach Zacznę mocno, jestem cholernie rozczarowany. Myślałem, że utrzymam prenumeratę przynajmniej do 30 numeru, a tak naprawdę chciałem ją już zakończyć po ...
  • stopciara

    O tak, smród kleju do dziś rani mój nos, ale z tego, co widziałam na fb wydawcy zmienią klej w kolejnych wydaniach, więc już nie powinny tak śmierdzieć.

    • Myślałem że tylko ja jestem tak wrażliwy, ale faktycznie zauważyli problem. Trzymam kciuki za to aby pozostał już tylko zapach farby drukarskiej 🙂