gik|iewicz

e-mail Facebook szukaj

Zamieniłem iPhona 6 i Apple Watch na Xiaomi Mi5 oraz Mi Band 2. Czy można wyrwać się z ekosystemu?

Od ładnych paru lat jestem wiernym użytkownikiem urządzeń Apple. Wynika to głównie z siły przyzwyczajenia i zakorzenionego (czy słusznie to już sprawa indywidualna) przeświadczenia o ich stabilności względem konkurencji. Niestety cierpi na tym moja wewnętrzna potrzeba posiadania nowych gadżetów.


Aktualnie zmiany sprzętów dokonuję zdecydowanie rzadziej niż bym chciał, najczęściej po paru latach ich użytkowania lub gdy są już mocno wyeksploatowane. Dawniej, gdy telefon zaczynał mi mulić (ahhh, te pierwsze androidy), albo co gorsza po prostu nudzić, szukałem czegoś nowego, teoretycznie lepszego. Średnio co pół roku miałem nowy model. W chwili pisania tego tekstu mój iPhone 6 ma już ponad 2 lata (rekord!) i wciąż jestem z niego bardzo zadowolony, ale….. co jakiś czas przychodzi do mnie mój “wewnętrzny gadżeciarz” i szepcze… .

„… zmień, sprawdź, ulepsz, pobaw się” – uległem pokusie i zakupiłem telefon na Androidzie.

Wybór padł na Xiaomi Mi5. Dlaczego akurat ten model? Dla wielu recenzentów jest to telefon 2016 roku pod względem stosunku ceny do jakości. Szukałem smartfona ze specyfikacją godną flagowców, ale w rozsądnej cenie. Od pewnego czasu szczęśliwie użytkuję również inne urządzenia tego producenta (kamera sportowa, router, powerbanki), więc byłem pewien, że jakość wykonania zamówionego telefonu będzie stała na równie wysokim poziomie. Niewątpliwie, dodatkowym atutem był również system MIUI który w pewnym sensie miał imitować działanie iOS.

Skoro powiedziałem już A, to pozostało powiedzieć B i aby w pełni dokonać przejścia, postanowiłem, że na czas mojego testu, zamiennikiem Apple Watcha zostanie sportowa opaska Mi Band 2.

Xiaomi Mi5 i iPhone 6 na sobie

Oba urządzenia zamówiłem prosto z Chin. Telefon kosztował mnie ok.1000 zł, a opaska niespełna 100 zł. Sprzęty dotarły do mnie po ponad 2 tygodniowym oczekiwaniu.

Pierwsze wrażenia po uruchomieniu Xiaomi Mi5 i Mi Band 2

Telefon jest wykonany świetnie, już na pierwszy rzut oka widać, że jest to urządzenie, które jakością wykonania nie ustępuje niczym flagowym urządzeniom innych producentów. System faktycznie wygląda nieco jak iOS, ale zaskakuje mnogością opcji jego konfiguracji. Całość działa sprawnie, nie zauważyłem żadnych zwolnień i przycięć.

Wyobraź sobie iPhona z otwartym systemem, pozbawionego wewnętrznych ograniczeń, którego możesz praktycznie dowolnie modyfikować. Nie jesteś skazany na zamknięty ekosystem, masz wybór. Taki właśnie jest MIUI – brzmi jak bajka?

Niestety, brak ekosystemu takiego, jaki udostępnia Apple może być zarówno zaletą, jak i wadą, o czym szerzej napiszę w dalszej części wpisu.

Opaska Mi Band 2 wygląda tak jak większość sportowych opasek tego typu. Nie jest szczytem designu, ale też nie odstrasza wyglądem. Nie rzuca się w oczy, więc spełnia swoją rolę mało inwazyjnego dodatku do ubioru. Wyświetlacz jest czytelny, a guma która otacza całość wydaje się być zrobiona z dobrej jakości mieszanki. W porównaniu do Apple Watch, obsługa jest zdecydowanie prostsza i ogranicza się tylko do jednego przycisku, którym zmieniamy wyświetlane funkcje. I to jest świetne, sportowa opaska właśnie taka powinna być, prosta i szybka.

Wyrwanie się z ekosystemu

Wszystkie sprzęty Apple działają niezwykle sprawnie w swoim ekosystemie. Mając iPhona można bez problemu wysyłać i odbierać smsy na Macbooku. Zdjęcia zrobione telefonem, synchronizują się automatycznie z komputerem i iPadem. Jednym kliknięciem mogę odpisać na wiadomość poprzez Apple Watch. Możliwości jest wiele, ja wykorzystuję codziennie kilka z nich:

  • synchronizacja notatek
  • lista zakupów (przypomnienia), do której wraz z moją dziewczyną dopisujemy wspólnie produkty
  • synchronizacja zdjęć i filmów
  • odbieranie i wysyłanie smsów (kody bankowe na iMacu, szybka odpowiedź na smsa z Apple Watch)
  • pęk kluczy (używam systemowej aplikacji + program locko na macOS i iOS)
  • klient pocztowy
  • przeglądarka internetowa (synchronizacja ustawień i zakładek na Safari)
  • Handoff, czyli kopiowanie, bądź kontynuowanie pracy z jednego urządzenia na drugim

Ogromnym plusem jest to, że nie trzeba nic dodatkowo konfigurować, wszystko dzieje się automatycznie i zazwyczaj nie sprawia problemów. Wystarczy się zalogować na konto iCloud i już. Aktualnie mam wykupiony pakiet 50GB za 0.99 euro i nie wykorzystuję całości. Duże dokumenty potrzebne do mojej pracy trzymam w OneDrive (subskrypcja Office 365), a prywatne zdjęcia i informacje w chmurze Apple.

Byłem niezwykle ciekaw czy zmieniając iOS na androida mogę bez problemu zrezygnować z ekosystemu Apple i tego nie odczuć.

Xiaomi Mi5 iiPhone 6 aplikacje

Poszukiwanie alternatywnych programów czas zacząć

Xiaomi posiada własną chmurę podobną do iCloud, ale jakoś nie darzę jej jeszczcze zaufaniem na tyle, aby wysyłać do niej swoje zdjęcia i wszelkie dokumenty. Można w niej synchronizować kontakty, wiadomości, galerię, notatki i kopię zapasową całego telefonu. Jest również opcja “Znajdź urządzenie” niczym “Znajdź mój iPhone”.

Postanowiłem rozejrzeć się za alternatywnymi aplikacjami, które niekoniecznie muszą tworzyć jeden ekosystem. Głównym kryterium przy ich wyborze była dla mnie szybkość działania, intuicyjność mobilnej aplikacji i pierwiastek “automagiczności”.

Automagiczność – działanie urządzenia/programu w taki sposób, aby jak w najmniejszym stopniu angażować człowieka do jego poprawnego funkcjonowania. Pewne procesy są wykonywane zupełnie automatycznie, bez wiedzy i uwagi użytkownika, ale zgodnie z jego wolą.

Zupełnie zmyślona definicja. 

Notatki – Google Keep
W aplikacjach do notatek od Apple uwielbiam to, że są totalnie proste i szybkie. Przez pewien czas użytkowałem Evernote. Mnogość opcji, przeładowany interfejs, to niestety nie było rozwiązanie dla mnie. Wybór naturalnie padł na Google Keep, program spełnił moje wszystkie wymagania. Posiada tylko jeden ogromny minus. Nie ma dedykowanej aplikacji na desktopy, jest tylko wersja webowa. No cóż, jest to do przełknięcia.

Przypomnienia (lista zakupów) – Google Keep
Program od Google okazał się być niezłym zamiennikiem również dla Przypomnień. Aplikacja działa sprawnie, synchronizacja następuje bezproblemowo, listę zakupów przypiąłem na stałe na górze listy notatek, aby się nie zawieruszyła (używam stale jednej, którą aktualizuję).

Synchronizacja zdjęć i filmów – Zdjęcia Google
Zdjęcia Google robią to samo co Zdjęcia od Apple, nawet minimalnie lepiej. Ogromnym plusem jest to, że widzę dokładnie które zdjęcia, bądź filmy są aktualnie synchronizowane, tego niestety brakuje w iOS.

Wiadomości (odbieranie smsów z androida na komputerze) – AirDroid, Pushbullet
Testowałem AirDroid i niestety nie jest to to, czego szukałem. Ogromnym minusem tego programu jest fakt, że trzeba pamiętać o tym, aby aplikacja na telefonie była stale włączona w tle. Jakby tego było mało, na komputerze, przy każdym jego uruchomieniu, po automatycznym starcie aplikacji trzeba i tak ponownie, ręczenie nawiązywać połączenie z telefonem. Historia wiadomości nie jest przetrzymywana w chmurze tylko lokalnie, więc nie można tego traktować jako uniwersalny komunikator. Niestety program nie jest dla mnie dobrym zamiennikiem Wiadomości od Apple, nie działa “automagicznie” (ale posiada za to całą masę dodatkowych funkcji związanych z synchronizacją i wymianą danych).

Jeden z użytkowników Disqusa poinformował mnie, że całkiem nieźle z odbieraniem smsów radzi sobie program Pushbullet. Szkoda tylko, że dowiedziałem się o tym już po zakończeniu moich testów. Niemniej, warto wiedzieć, że program ten działa ponoć całkiem dobrze.

Pęk kluczy, Locko – 1Password
Zapewne każdy zainteresowany zna ten program bardzo dobrze. Niestety, twórcy tego oprogramowania przeszli na abonamentowy model dystrybucji co mnie niezmiernie zasmuciło i tym samym sprawili, że zatęskniłem za applowskim darmowym Pękiem kluczy i tanim Locko.

Mail – Microsoft Outlook
Programów pocztowych sprawdziłem kilka i najbliższy ideału okazał się ten od Microsoftu. Działają w nim gesty (np. w lewo usuń wiadomość, w prawo przenieś do..), poprawna jest obsługa wielu kont w systemie IMAP. Czasem tylko synchronizacja kończyła się niepowodzeniem, ale ogólnie program w moich testach wypadł całkiem nieźle na tle konkurencyjnych rozwiązań, ale sporo w tyle za pocztą Apple.

Safari – Opera
Cóż, jest to wybór trochę z sentymentu, Opery używałem praktycznie od zawsze na wszystkich swoich urządzeniach zanim przesiadłem się na ekosystem Apple. Z racji tego, że używam na macOS – Safari zabrakło mi płynnej synchronizacji pomiędzy Operą a przeglądarką Apple. Niestety, inne programy również synchronizują się głównie między swoimi odpowiednikami na desktopach.

Handoff
Tutaj niestety nie znalazłem żadnej alternatywy z pierwiastkiem automagiczności. Jedyną namiastką ciągłości pracy są Dokumenty Google – synchronizacja następuje tam błyskawicznie. Niestety, to co skopiuje na iPadzie nie wkleję na telefonie Xiaomi, zakładki otartej w safari na Macu nie otworzę szybko w Mi5 i odwrotnie.

Przesiadka z iPhona na telefon z androidem (MIUI) jest łatwa, ale nie idealna

Większość programów firm trzecich, których używam na iOS występuje również w wersji na Androida. Runtastic, Tidal, czy aplikacja bankowa, wszystkie są już od dawna multiplatformowe. Niestety, posiadając zakupione, płatne aplikacje na jednej platformie, jest się zmuszonym do ich ponownego kupna na drugiej. Oczywiście jest to dla mnie w pełni zrozumiałe, ale ogranicza nieco możliwość swobodnego “skakania” między systemami.

Użytkownikowi iOS dużo łatwiej jest się przyzwyczaić do obsługi MIUI, niż do czystego Androida. Swoje Mi5 skonfigurowałem tak, aby podobnie jak na iPhonie móc wszystko obsługiwać tylko jednym – głównym przyciskiem. Podwójne naciśnięcie powoduje uruchomienie menadżera otwartych programów, pojedyncze kliknięcie powrót do głównego ekranu, a lekkie dotknięcie (nie wciśnięcie) to akcja wstecz. Dłuższe przytrzymanie przycisku to wywołanie Asystenta Google, który w przeciwieństwie do Siri rozumie po Polsku i działa całkiem sprawnie. Przyciski po lewej i prawej stronie od głównego, na stałe wyłączyłem. Panel ustawień telefonu jest wizualnie bardzo podobny do tego z iOS, posiada wygodną wyszukiwarkę i zdecydowanie więcej opcji konfiguracji całego urządzenia.

Xiaomi Mi5 vs iPhone 6

Zalety Xiaomi Mi5 vs iPhone 6

Tryb (nocnego) oszczędzania energii – w trybie tym ustawiając przedział czasowy (np. w nocy poza standardowym wyciszeniem powiadomień), można ustawić zwiększoną oszczędność energii poprzez wyłączenie synchronizacji i znaczne obniżenie wydajności urządzenia. Jest to genialne rozwiązanie w swojej prostocie. Skoro i tak nie chce się otrzymywać powiadomień w nocy, to po co je pobierać? Dzięki temu zabiegowi ogromną zaletą Mi5 jest czas działania na baterii, telefon przy normalnym użytkowaniu wytrzymuje minimum 2 dni.

Quick Charge 3.0 – Smartfon Xiaomi w 30 minut jest w stanie naładować się do 60%, a w nieco ponad godzinę do 100%. Dzięki technologii firmy Qualcomm można szybko w kryzysowych sytuacjach podładować baterię. Apple niestety po dziś dzień do swoich telefonów dodaje powolne ładowarki o natężeniu 1A. iPhone 6 potrzebuje aż ponad dwie i pół godziny do pełnego naładowania (osobiście używam 2.1A i to nieco przyśpiesza ładowanie).

Szybkość działania i uruchamiania aplikacji – Xiaomi Mi5 jest telefonem szybszym i bardziej wydajnym od iPhona 6. Zdaję sobię sprawę, że telefon Apple miał premierę w 2014r. a Mi5 jest modelem z 2016 roku (2 lata różnicy!). Sprawdzając jednak cenę na Allegro okazuje się, że oba modele kosztują obecnie podobnie (używany iPhone 6, nowy Mi5), więc porównanie obu tych modeli jest jak najbardziej zasadne dla osób rozważających zakup jednego z nich. Aplikacje ładują i uruchamiają się szybciej. Strony internetowe wczytują się na obu urządzeniach podobnie (porównanie prędkości przedstawiłem na filmie umieszczonym pod wadami i zaletami).

Płatności zbliżeniowe (NFC) – Zanim nie spróbowałem, nie wiedziałem jak to jest wygodne. Telefon mam praktycznie zawsze przy sobie, portfel niekoniecznie. Niestety Apple Pay nie działa do dzisiaj w Polsce i nic nie zapowiada rychłej zmiany. Android Pay jest szybkie i bardzo proste, wystarczy odblokować telefon, zbliżyć do terminala i tyle. Przy kwocie wyższej niż 50 zł należy jeszcze wpisać tylko PIN. Bajka.

Dual sim – Mam osobną kartę SIM z dużym pakietem internetowym, która zwykle znajduje się w routerze mobilnym. Dzięki Mi5 mogłem jej używać znacznie częściej, gdyż dzięki drugiemu slotowi na kartę SIM, pozostawała na stałe zamontowana w telefonie.

Zdjęcia selfie – Zdjęcia zrobione tylnym aparatem w Mi5 są według mnie w minimalnym stopniu lepsze od tego z iPhona 6. Różnica jest na tyle minimalna, że w niektórych warunkach nie była nawet zawsze dostrzegalna. W przypadku przedniego aparatu i zdjęć selfie – Xiaomi robi zdecydowanie lepsze zdjęcia, te z iPhona wyglądają przy nich jak relikt przeszłości. Miłośnicy selfie będą wniebowzięci.

Szybkość działania czytnika liniii papilarnych – Po przesiadce z iPhona 5S myślałem że czytnik w modelu 6 działa już bardzo szybko i niezawodnie. Dopiero po kilku dniach spędzonych z Mi5 zobaczyłem jak bardzo się myliłem. Czytnik w iPhonie 6 w porównaniu z tym w Xiaomi to… stado mułów. Stado mułów, które wpadły do bagna i przez to nie zawsze chcą reagować na bodźce. Nie wiem czy to już zużycie modułu w telefonie Apple, ale coraz częściej muszę przecierać czytnik, aby wykrył poprawnie odcisk. Wystarczy lekkie natłuszczenie palca i czujnik potrafi zadziałać dopiero za drugim czy trzecim razem. Samo odblokowanie też nie jest jakoś szczególnie szybkie. W Mi5 działa to po prostu idealnie, przykładam palec i praktycznie pod każdym kątem, w każdej pozycji – działa zawsze.

32GB wbudowanej pamięci – już w najtańszym modelu Mi5 dostępna jest dwa razy większa pamięć w porównaniu do najtańszego iPhona 6. 16GB w dzisiejszych czasach to zdecydowanie za mało.

Działanie Mi Band 2 – W cenie ułamka Apple Watcha otrzymujemy bardzo dobrze działający pulsometr i rejestrator naszej sportowej aktywności. Odczyty tętna były niemal identyczne z tymi uzyskanymi na Apple Watch. Przez tydzień użytkowania bateria spadła tylko o kilka procent. Jestem w stanie uwierzyć, że opaska może wytrzymać ponad dwa tygodnie na jednym ładowaniu. W tym miejscu zakończę plusy i tym samym przemilczę jeden dzień działania Apple Watcha pierwszej generacji.

Mi Band 2

Wady Xiaomi Mi5 vs iPhone 6

Nagrywanie filmów – Zupełnie rozczarowałem się jakością nagrywanych filmów. Jak to jest możliwe przy takich parametrach aparatu? Żebyście nie zrozumieli mnie źle, filmy nagrane w Full HD wyglądają ok, ale efekt całościowy w porównaniu do iPhona 6 wypada blado. Optyczna stabilizacja to jakiś żart przy zestawieniu nagranego materiału z iPhonem, który miał premierę 3 lata temu. Kolory, balans bieli, wszystko lepiej wygląda na filmach z iPhona. (porównanie umieściłem na filmie pod wadami i zaletami).

Brak synchronizacji między telefonem a iPadem i Macbookiem – Jest to głównie wada oprogramowania. Niestety, ale żaden inny producent nie stworzył jeszcze tak sprawnego ekosystemu jak Apple i nie jest to bezpośrednia wina Xiaomi. Jak już wcześniej pisałem jest to wada bardzo subiektywna, dla innej osoby może być ogromną zaletą.

Wspomaganie czytania czyli tryb Night Shift – Tryb jest i działa, ale niestety bardzo topornie. O ustalonej godzinie włącza się w sposób bardzo gwałtowny (użytkownik widzi nagłą zmianę barwy, co nie jest komfortowe), nie ma płynnego przejścia z koloru niebieskiego na żółty, w taki sposób jak to jest zrobione w iPhonach. Xiaomi Mi5 nie jest też w stanie na podstawie lokalizacji wyznaczyć automatycznego zmierzchu, zakres działania należy ustawić ręcznie.

Brak pełnego widoku powiadomień na sportowej opasce – Oczywiście nie jest to wina telefonu, ba! Nie jest to również wada samej opaski. Rezygnując z Apple Watcha byłem przekonany, że nie będzie mi brakować podglądu treści smsa, czy widoku tego kto dzwoni. Najważniejsze miały być powiadomienia w formie wibracji (od lat mam telefon stale wyciszony). Niestety przyzwyczajenie okazało się zbyt silne i konieczność każdorazowego zerkania na telefon stała się dla mnie na tyle męcząca, że z ogromną tęsknotą powróciłem do smartwatcha. Oczywiście, jeżeli ktoś nigdy wcześniej nie czuł potrzeby podglądu tego typu informacji, to opaska jest dla niego idealnym rozwiązaniem.

(Aktualna wersja oprogramowania Mi Band 2 dostępna w Polsce jeszcze nie umożliwia wyświetlania dzwoniącego numeru, ale wiem, że taka funkcjonalność ma się niebawem pojawić i już działa na anglojęzycznym firmware).

Ostatnią i zarazem największą wadą jest sam android zamiast iOS – Muszę to przyznać, MIUI świetnie wzoruje się na iOS, system jest ładny, intuicyjny i umożliwia nawet ustawienie obsługi jednym przyciskiem! Niestety, pod maską to wciąż android, który po kilkunastu miesiącach użytkowania praktycznie zawsze zwalnia, niezależnie od parametrów urządzenia. Niestety nie będzie mi dane tego sprawdzić tym razem, gdyż zdecydowałem się na powrót do iPhona? Dlaczego?

Z ekosystemu można się wyrwać, ale dopiero wtedy się go docenia

Podsumowując – Xiaomi Mi5 jest świetnym telefonem. Z moich testów wynika, że ma więcej plusów niż minusów. Czy warto go kupić? Tak, w dobrej cenie otrzymuje się niezły telefon, nie jest on idealny technicznie, ale jest idealnie wyceniony.

Ale…, zawsze jest jakieś ale… .

Co w takim razie powstrzymuje mnie przed zmianą? Będę przewidywalny i powtórzę to, co pisałem już wcześniej – ekosystem. Jeżeli tak jak ja posiadasz Macbooka, iPada bądź jakiś inny sprzęt Apple, najlepszym wyborem nadal pozostaje iPhone. W tym aspekcie wygrywa wygoda. Wszystkie te “ulepszacze życia” i automagiczność Apple docenia się dopiero, kiedy ich zabraknie. Myślę, że byłbym skłonny zmienić iPhona dopiero w sytuacji, gdybym miał zrezygnować z Macbooka a że w tej chwili nie istnieje dla mnie lepszy system operacyjny niż macOS, to nie widzę w najbliższym czasie takiej możliwości. Doszło do sytuacji w której to telefon jest tylko i wyłącznie uzupełnieniem komputera i to współpraca pomiędzy tymi dwoma urządzeniami determinuje mój wybór. Apple świadomie wciąga klienta w swój ekosystem, nie ma na świecie żadnej drugiej firmy, która robiłaby to równie skutecznie. Google ma jeszcze długą drogę przed sobą, ale idzie w dobrym kierunku.

Jeżeli na komputerze użytkujesz Windowsa, Linuxa, albo jesteś jedną z niewielu osób w Polsce posiadającą Chromebooka – kup Xiaomi Mi5. Jeżeli masz Maca, kup iPhona, nawet niekoniecznie najnowszego, a wtedy docenisz ekosystem Apple.

 

Przykładowe zdjęcie wykonane Apple iPhone 6 (zmniejszone do 1080p), oryginał do pobrania w pliku:
Przykładowe zdjęcie wykonane Apple iPhone 6

 

Przykładowe zdjęcie wykonane Xiaomi Mi5  (zmniejszone do 1080p), oryginał do pobrania w pliku:
Przykładowe zdjęcie wykonane Xiaomi Mi5

Przeczytaj podobne wpisy
Xlot Ultra thin to tania i (nie)dobra alternatywa dla oryginalnego etui Smart Battery Case do iPhone... Etui z baterią firmy Apple jest dla mnie dziwnym produktem. Wygląda, jakby stworzono go z przymusu i od niechcenia pod naporem oczekiwań klientów. Czy...
Nowy Macbook może działać przez 21 godzin z dala od gniazdka z prądem Aby osiągnąć taki czas pracy wystarczy jeden gadżet - powerbank. Wszystko dzięki zastosowaniu w nowym, 12-calowym Macbooku uniwersalnego portu USB-C. ...
Xiaomi Mi WiFi 3 vs Xiaomi Mi WiFi Mini. Który router wybrać? Szybkie porównanie Jako nadworny informatyk w rodzinie, zostałem poproszony o zakup nowego routera dla rodziców. Od roku prywatnie używam routera Xiaomi Mi WiFi Mini i j...
Setapp, czyli zestaw świetnych programów w abonamencie na macOS Od kilku dni testuję usługę Setapp, która jest odpowiednikiem Netflixa lub Spotify dla aplikacji, z tą różnicą, że zamiast udostępniać filmy bądź muzy...