gik|iewicz

e-mail Facebook szukaj

Dunkierka to świetnie zrealizowany film w którym upływający czas jest głównym bohaterem całej historii

Cyk, cyk, cyk… to właśnie odgłos tykania zegarka w połączeniu z muzyką Hansa Zimmera tworzy niesamowity klimat zbliżającego się zagrożenia.


Już w początkowych scenach filmu słyszymy powolny stukot wskazówek zegarka, który narasta wraz z upływem czasu i uświadamia nam, że lada moment wydarzy się coś, czego spodziewamy się my i bezradni bohaterowie filmu. I tak od sceny do sceny. Od chwilowego oddechu, do wartkiej akcji, niczym nieustająca sinusoida, wciąż obserwujemy beznadziejną sytuację w jakiej znaleźli się (głównie) angielscy i francuscy żołnierze.

To nie wybuchy i sceny batalistyczne zrobiły na mnie największe wrażenie

Dunkierka nie jest klasycznym wojennym filmem akcji, a sceny bitewne są tam skromne jak na warunki Hollywood. Chociaż nieliczne, to mimo wszystko prezentują się bardzo dobrze. Najlepiej wypadają walki powietrzne w których uczestniczą samoloty Spitfire, są one widowiskowe i trzymają w napięciu. Każdy wrogi samolot, to zwiastun potencjalnej śmierci.

Po seansie, gdzieś w czeluści mojej pamięci pojawiło się wspomnienie i nieoczekiwanie przypomniał mi się film o amerykańskim bombowcu, który oglądałem w młodości. Memphis Belle – pamiętam, że zrobił wtedy na mnie ogromne wrażenie. Chętnie po latach obejrzę go ponownie:

Wracając do Dunkierki. „Wróg” przez cały film jest zupełnie anonimowy, zawsze zabija pociskami i bombami z bezpiecznej odległości. Nie widzimy Niemców w ludzkiej postaci, zagrożenie czai się tuż za rogiem, w formie myśliwców i bombowców. Nolan bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, że najbardziej przeraża nas to, czego nie widzimy.

Przez większość seansu nie jesteśmy świadkami samej walki. Oglądamy jedynie sceny nerwowego oczekiwania żołnierzy na ewakuację i według mnie, to właśnie takie momenty kreują poczucie osaczenia i bezradności. Reżyser bardzo umiejętnie przedstawia upływający czas. Czas, który gra kluczową rolę w operacji Dynamo i determinuje możliwość przeżycia jak największej ilości osób.

Dunkierka mapa natarcia - oficjalne materiały Warner Bros

Dunkierka mapa natarcia – oficjalne materiały Warner Bros

Aktorzy są tylko tłem dla opowiadanej historii

Niestety, w filmie nie ma wyrazistych postaci. Całość opowiadanej historii opiera się na kilku bohaterach, którzy równolegle uczestniczą w przedstawionych wydarzeniach, przez to nie jesteśmy w stanie poznać nieco bliżej żadnego z nich. Nie pomaga również fakt, że twórcy ograniczyli ilość dialogów do minimum. Myślę, że tworzy to ciekawy klimat, ale równolegle nie pozwala poznać bardziej osób biorących udział w tej historii.

Każdy z aktorów obecnych na planie wypadł poprawnie, nikt nie odstaje i nikt też się szczególnie nie wyróżnia, wszyscy ustąpili miejsca realizacji, muzyce i klimatowi.

Dunkierka to idealny dramato/thriller wojenny?

Niestety nie, sceny przedstawione w filmie są nieco zbyt „czyste” i zupełnie pozbawione krwi. Niby śmierć pojawia się dosyć często, ale nie widzimy tutaj oderwanych kończyn czy krwawych masakr, większość żołnierzy umiera bezkrwawo i anonimowo pod wodą.

Czy to źle? Niekoniecznie, taka forma przypomina nieco kronikę wojenną i dzięki temu wzorowo opowiada historię, którą ma do przekazania i nie skupia się na epatowaniu przemocą. Z drugiej strony, film być może mógłby sporo zyskać, gdyśmy mogli zobaczyć bardziej realistyczne sceny.

Dosyć istotnym minusem całego filmu jest również jego nieco pompatyczne zakończenie, które psuje neutralny wydźwięk całości.

Nowy film Nolana to bardzo dobry film, ale nie dla każdego

Całość filmu wypada bardzo dobrze. Świetne zdjęcia i realizacja tworzą niezwykły klimat, pełen napięcia. Według mnie, warto go zobaczyć w kinie z dobrymi głośnikami, gdyż to właśnie dźwięk i muzyka dodają mu ekstra punkt do całkowitej oceny.

Dunkierka - kadr z filmu

Dunkierka – kadr z filmu


Przeczytaj podobne wpisy
Logan, to (nie) jest film dla starych ludzi. Quasi recenzja Wczoraj byłem na seansie filmu Logan i od razu, już na wstępie napiszę wszystkim niezdecydowanym - idźcie do kina. Wolverine doczekał się wreszcie dob...